Zapraszamy do nowego partnerskiego kantoru w Grudziądzu, mieszczącego się przy Placu Niepodległości 5. Kantor czynny jest od Poniedziałku do Piątku w godz.: 10.00-18.00 oraz Sobotę od 10.00 ...
czytaj więcej »
Miło nam poinformować, że jeszcze w tym miesiącu uruchomimy kantor wymiany walut w Chorzowie. Kantor mieścić się będzie w Supermarkecie Kaufland przy ul. Kościuszki 9 ...
czytaj więcej »
Jakiś czas temu ukazał się na portalu Franchising.pl artykuł o naszym nowym Partnerze w Grudziądzu, który wycisnął biznesowego „maksa" ze swojego 60-metrowego lokalu. Franczyzowa sieć ...
czytaj więcej »
Extrakantor.pl jest prekursorem franczyzy w zakresie usług kantorowych w Polsce. Od 2013 roku prowadzimy własne placówki, a od 2015 roku tworzymy oddziały franczyzowe. Od samego początku ...
czytaj więcej »
W ostatnich dniach lipca pod szyldem marki Extrakantor.pl otwarto w Supermarkecie Tesco Extra w Warszawie przy ul. Stalowej 60/64 kolejny partnerski kantor wymiany walut. Kantor czynny jest 7 dni w ...
czytaj więcej »
Extrakantor.pl uruchomił piętnastą placówkę. Punkt otwarto w Bytomiu, a jego właściciel wcześniej pracował w banku. – Po ośmiu latach spędzonych na etacie w korporacji bankowej ...
czytaj więcej »

Kantory Extrakantor.pl

Dąbrowa Górnicza
ul. 3 Maja 12
Tel.: 509 281 001
Tel.: 519 161 791
Tel.: (32)764 00 51
ul. K.Adamieckiego 11A/1
Tel.:533 514 119
Będzin
ul. 11 Listopada 10
Tel.: 533 645 670
Sosnowiec
ul. Ks. F. Blachnickiego 3
Tel.: 668 237 782
Sosnowiec
ul. Kaliska 49
Tel.: 513 312 977
Mysłowice
ul. gen. Jerzego Ziętka 104
Tel. 515 186 653
Katowice
ul. Radockiego 70B
Tel.: 731 888 011
Bytom
ul. Zabrzańska 9
Tel.:512 712 816

Syców
ul. Jana Pawła II 14
Tel.: 504 250 353
Tel.: 791 010 002
Szczecinek
ul. Wyszyńskiego 3
Tel.: 690 301 940
Tel.: 513 143 760
Kwidzyn
ul. Chopina 18
Tel.: 570 209 505
Grudziądz
Plac Niepodległości 5
Tel.: 733 148 144
Warszawa
al. Jerozolimskie 144
Tel.: 537 792 588
Warszawa
ul. Stalowa 60/64
Tel.: 880 299 211

wiecej



Dolar powróci do wzrostów

Wczorajsza wypowiedź Donalda Trumpa nt. pomysłu tzw. reciprocal tax pokazuje, że prezydent USA może w najbliższych miesiącach próbować przyjmować bardziej protekcjonistyczną retorykę, aby poprawić wizerunek wśród własnego elektoratu, zwłaszcza w sytuacji, kiedy deficyt w handlu zagranicznym będzie nadal rosnąć.

Realne szanse na wprowadzenie tego podatku w życie są niewielkie, gdyż jego skutek byłby podobny do rozważanego już kilkanaście miesięcy temu tzw. BTA (podatku granicznego) – wzrost cen podstawowych produktów w sklepach, co uderzyło by w przeciętnego „Smitha", czyli w dużej mierze elektorat Trumpa. Nie oznacza to jednak, że administracja USA nie będzie wykonywać ruchów zmieniających taryfy podatkowe na wybrane produkty (w ubiegłym miesiącu podniesione zostały cła na panele słoneczne z Chin, oraz pralki z Korei Południowej), a także nie przyczyni się do „rozmontowania" projektu NAFTA, który od kilkunastu miesięcy jest renegocjowany wspólnie z partnerami z Meksyku i Korei.

Cały ten wątek nie przysłuży się dolarowi w średnim terminie. Od pewnego czasu zwracam uwagę na ryzyka związane z tzw. twin deficits, które były bolączką amerykańskiej waluty za kadencji G.W. Busha jr.

W krótkim terminie obserwowana wczoraj, a także w piątek, korekta wcześniejszego umocnienia dolara jest kontynuowana, do czego przyczyniło się piątkowe odbicie na Wall Street, które było także kontynuowane wczoraj. Niemniej już rynki w Azji były do niego nastawione sceptycznie, w efekcie jednym z istotnych wydarzeń wtorku staje się wyraźne umocnienie się jena.

Spadek USD/JPY poniżej istotnych wsparć przy 108,40 doprowadził do szybkiego ruchu w stronę minimów z września ub.r. (107,31). Ich naruszenie będzie mieć istotne następstwa w średnim i długim terminie. Dobrze obrazuje to poniższy wykres. Para USD/JPY stała się zakładnikiem globalnego sentymentu, a jej spadek pokazuje, że inwestorzy nie przywiązują aż tak dużego znaczenia do ostatniej poprawy amerykańskich fundamentów (wzrost płac) i ich możliwego przełożenia na politykę FED w perspektywie nadchodzących miesięcy.

W efekcie obserwowane w ubiegłym tygodniu umocnienie się dolara na zdecydowanej większości układów z innymi walutami, było w znacznie większym stopniu (niż można było do tej pory sądzić) spowodowane pokrywaniem spekulacyjnych pozycji na nadmierne pozycjonowanych wcześniej parach walutowych.

Zerknijmy na koszyk BOSSA USD. Korekta trwa. Jej naturalnym celem są okolice wsparcia przy 76,00 pkt. Powinno spełnić swoją rolę dając pretekst do kolejnej fali wzrostowej. Niewykluczone, że wsparciem dla tego scenariusza będą oczekiwane w środę i czwartek istotne publikacje makro z USA, lub też ponowne pogorszenie się nastrojów na Wall Street po ostatnim odbiciu.

Dzisiaj poza jenem, w centrum zainteresowania jest też funt. Po posiedzeniu Banku Anglii wzrosły oczekiwania związane z podwyżkami stóp (szanse na ruch w maju to 70 proc., a w sierpniu 100 proc.), a dzisiejsze dane nt. inflacji CPI zdają się potwierdzać, że BOE ma powody do obaw. Casus funta nie jest jednak aż tak oczywisty biorąc pod uwagę polityczne ryzyka związane z procesem negocjacji dotyczących Brexitu.

Wciąż wydaje się jednak, że zagrożenie w postaci upadku rządu premier May i kolejnych przedterminowych wyborów nie jest duże, gdyż opozycyjni laburzyści nie będą chcieli przejąć w tym trudnym historycznie okresie, odpowiedzialności za kraj. Z kolei zaplanowane na 3 tygodnie, a rozpoczynające się w najbliższą sobotę, publiczne wystąpienia Theresy May w ramach kampanii „Road to Brexit" mogą umocnić jej pozycję w Partii Konserwatywnej.

Technicznie układ na GBP/USD nie jest łatwy do interpretacji. Ostatnie odbicie sprawiło, że doszliśmy do linii spadkowej trendu, która może stanowić skuteczny opór. Z drugiej strony pewną przestrzeń do kontynuacji odbicia stwarza oscylator RSI 9. Niewykluczone, zatem, że korekta będzie nieregularna i kolejne odbicie zostanie poprzedzone wcześniejszym zejściem w okolice linii trendu spadkowego przy 1,3730-40, która rysowana jest od połowy listopada ub.r.

Teoretycznie w nieco lepszej sytuacji znajduje się EUR/USD, któremu udało się wybić ponad krótkoterminową linię trendu spadkowego, a także naruszyć opór przy 1,2322 bazujący na maksimum z 17 stycznia b.r. Nie udało się jednak podejść pod kluczowy poziom 1,2360, a jego bliskość może powodować, że test wcale nie jest obligatoryjny. Powrót poniżej 1,2322 to pierwszy sygnał słabości. Niemniej dopiero zejście poniżej 1,2295 (szczyt z 15 stycznia) będzie bardziej wiarygodnym sygnałem, że powracamy do spadków.
Źródło: Money.pl

Komentarze walutowe

03.09.2018

Wrzesień przed nami

Sierpień dogasł w atmosferze takich wydarzeń i zjawisk jak kłopoty Turcji (własne i w…
13.08.2018

Kryzys walutowy. Panika w Turcji szkodzi też złotemu

Kryzys w Turcji nabiera na sile. Swój udział w tym mają m.in. Amerykanie, którzy z…
06.08.2018

Dolar kontynuuje wzrosty

Tydzień zaczyna się od kontynuacji umocnienia dolara, jakie było widoczne w ubiegłym…
31.07.2018

Złotego może czekać trudny czas. "Polska waluta osłabi się do 4,35 za euro"

Złoty może kluczyć i gubić trop. Ten tydzień przyniesie wiele istotnych wydarzeń, które…

Portale finansowe